Publikacje

Dzień Babci i Dziadka. Jak jest geneza tego święta?

Dzień Babci i Dzień Dziadka przypadają w Polsce w dniach 21 stycznia i 22 stycznia. Święta te, mające na celu uhonorowanie wszystkich babć i dziadków, mają stosunkowo krótką historię. Skąd wziął się pomysł na Dzień Babci i Dzień Dziadka?

Jak narodził się Dzień Babci

W 1964 roku na łamach tygodnika „Kobieta i Życie” wysunięto pomysł wyznaczenia dnia, kiedy szczególnie będzie się czcić wszystkie babcie. Ten pomysł nie spotkał się z natychmiastową odezwą, ale też nie popadł w zupełnie zapomnienie. Rok później bowiem, za sprawą „Tygodnika Poznańskiego” rozpoczęto w Poznaniu obchody Dnia Babci. Początkowo miało to charakter jedynie lokalny i całkiem skromny, ale z biegiem lat idea uhonorowania wszystkich babć rozprzestrzeniała się na kolejne rejony Polski.

W samym Poznaniu wszystko zaczęło się całkiem przypadkowo.

21 stycznia 1965 roku, w stolicy Wielkopolski, w sztuce Alejandro Casona pt. „Drzewa umierają stojąc” występowała gwiazda przedwojennego polskiego kina, Mieczysława Ćwiklińska, która trzy tygodnie wcześniej (dokładnie 1 stycznia) obchodziła swoje 85 urodziny. W sztuce tej Ćwiklińska grała rolę Babci. Wówczas Ryszard Danecki, dziennikarz „Expressu Poznańskiego”, wpadł na pomysł, jak uczcić rocznicę jej urodzin i podziękować zarazem za wybitny występ. Danecki wręczając Ćwiklińskiej tort i kwiaty powiedział, że to z okazji Dnia Babci, który obchodzony jest w Poznaniu właśnie 21 stycznia. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i dość szybko zrobił furorę. O poznańskim Dniu Babci pisał jeszcze tego samego dnia warszawski „Express Wieczorny”. 21 stycznia 1966 roku, został już ogłoszony Dniem Babci w całej Polsce.

...i Dzień Dziadka

Dzień Dziadka „przybył” do Polski prawdopodobnie ze Stanów Zjednoczonych i stał się, w pewnym sennie, „pochodną” Dnia Babci. Na początku lat 70. zaczęto się zastanawiać, w jaki dzień należałoby obchodzić święto wszystkich dziadków. Telewizja Polska ogłosiła nawet konkurs na najlepszą datę dla Dnia Dziadka. Sporą popularność zdobył dzień 30 maja jako rocznica urodzin Mieczysława Fogga, ale ostatecznie data ta nie przypadła Polakom do gustu. Dzień Dziadka zaczął być obchodzony bezpośrednio po Dniu Babci, to znaczy 22 stycznia.

Dzień Babci i Dziadka na świecie

Dzień Babci w dniu 21 stycznia obchodzony jest jeszcze w Bułgarii i Brazylii.

W Stanach Zjednoczonych prekursorką obchodów Dnia Babci i Dziadka była Marian Lucille Herndon McQuade z Zachodniej Wirginii. Pani McQuade była zdania, że społeczeństwo amerykańskie powinno ustanowić wybrany dzień w roku, który będzie poświęcony tylko osobom starszym. Zwracała uwagę, że seniorzy często cierpią nie tylko z powodu licznych chorób, ale przede wszystkim z samotności. Dzień im poświęcony miał unaocznić często pomijane problemy osób starszych.

Za jej sprawą Dzień Dziadków obchodzono w Zachodniej Wirginii od 1973 roku, zaś już w 1978 roku prezydent Jimmy Carter ustanowił oficjalnie Narodowy Dzień Dziadków (National Grandparents Day) w całych Stanach Zjednoczonych. Święto to obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Święcie Pracy, które przypada na pierwszy poniedziałek września. Dzień ten ma nawet swój oficjalny „hymn” autorstwa John’a Prill’a pt. „A Song For Grandma And Grandpa”.

W Wielkiej Brytanii Dzień Dziadków obchodzony jest w pierwszą niedzielę października. Symbolem tego święta w krajach anglosaskich są niezapominajki.

W innych krajach na świecie Dzień Babci i Dziadka lub Dzień Dziadka obchodzony jest w następujące dni: we Francji – w pierwszą niedzielę marca; w Niemczech – 11 lutego; w Hiszpanii – 26 lipca; we Włoszech – 2 października (w święto Świętych Aniołów Stróżów); w Meksyku – 28 sierpnia; w Japonii – 15 września (pod nazwą Dzień Szacunku dla Wieku).

Źródło: Internet

 

ZDROWY ROZWÓJ DZIECKA A DIETA

Dziecko w wieku przedszkolnym rozwija się bardzo intensywnie pod względem fizycznym i intelektualnym. Dlatego tak ważna jest odpowiednio zbilansowana i urozmaicona dieta. Kształtowanie nawyków żywieniowych od najmłodszych lat, często przekłada się na to, co jemy przez całe życie. Jeśli nie oswoimy dziecka z zasadami zdrowego żywienia, w późniejszym czasie będzie miało z tym problem.

Nasza pociecha potrzebuje odpowiednich i urozmaiconych posiłków. Powinny być one planowane na bazie produktów naturalnych, wysokiej jakości i jak najmniej przetworzonych. Taka dieta gwarantuje zapewnienie odpowiedniej ilości składników pokarmowych. Zachęcanie do próbowania będzie łatwiejsze, jeśli potrawy będą podawane w sposób ciekawy i estetyczny.

Jadłospis przedszkolaka powinien uwzględniać zasady zdrowego odżywiania. Posiłki powinny zawierać produkty ze wszystkich grup spożywczych: zbożowe, warzywa i owoce, nabiał, cukry i tłuszcze (są wysokokaloryczne, dlatego należy używać  w umiarkowanej ilości, stosujemy jako dodatek żywnościowy). Wszystkie te produkty są źródłem energii, witamin, składników mineralnych. Urozmaicona dieta chroni przed niedoborami pokarmowymi.

Ważne, aby dziecko spożywało 3 posiłki główne: śniadanie, obiad, kolację oraz 2 uzupełniające: drugie śniadanie i podwieczorek. Podstawą jest spożywanie śniadania. Pominięcie tego posiłku skutkuje spadkiem poziomu glukozy we krwi, co wpływa na utratę koncentracji.

Między czwartym a szóstym rokiem życia tempo wzrostu maleje, aktywność ruchowa dziecka jest dużo większa i tym samym zwiększa się zapotrzebowanie energetyczne organizmu. Przewlekłe niespożywanie odpowiedniej ilości składników odżywczych grozi niedożywieniem. Wpływa to na upośledzenie wielu funkcji organizmu, zaburzenia rozwoju: niedobory masy ciała i wzrostu, niedokrwistość, zaburzenia odporności, opóźnienie rozwoju intelektualnego, co skutkuje gorszymi wynikami w nauce i dojrzewaniem psychospołecznym. Negatywne skutki ma również spożywanie większej ilości pokarmu niż potrzebuje młody organizm. Wzrost masy ciała to zwiększone ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych: otyłości, nadciśnienia tętniczego, cukrzycy. Spożywanie produktów prostych, zawartych przed wszystkim w słodyczach powinno być ograniczone do minimum lub całkiem wykluczone z diety. Dziecku nie potrzebne są puste kalorie.

Właściwie odżywiane dziecko będzie miało odpowiednio wypracowane nawyki żywieniowe, które zaprocentują w przyszłości prawidłową masą ciała i zachowaniem dobrego zdrowia.

                                                                                                       Dietetyk
                                                                                                      Bernadeta Wudarska

 

DZIECKO

Dziecko nie chce chodzić do przedszkola i płacze

Co zrobić , gdy dziecko nie chce chodzić do przedszkola? Najlepiej wówczas nie rezygnować. A że maluch  się buntuje? No cóż, trzeba znaleźć sposób, by ułatwić mu oswojenie się z tą sytuacją. Jaki? Wiele zależy od tego, w którym momencie zaczął protestować. 

„Nie będę się ubierał”, „Nie chcę”, „Zostaw”, „Nie pójdę” – wobec takiego oporu czujesz  się bezsilna i trudno ci być konsekwentną. Czasem więc maluchowi odpuszczasz. Jednak konsekwencja to podstawowy warunek, jaki trzeba spełnić. Tylko jak to zrobić? – Gdyby chodziło o podanie dziecku lekarstwa, nie miałybyśmy wątpliwości, jak postąpić . Mimo oporów malucha konsekwentnie dawałybyśmy mu leki. Bo wiemy, że to dla niego dobre i mu potrzebne. Tak samo jest z przedszkolem.

Jak reagować w zależności od sytuacji, w której dziecko przeżywa kryzys, wyjaśniamy wspólnie z ekspertem.

DZIEWIĘĆ WAŻNYCH POWODÓW DLA KTÓRYCH WARTO CZYTAĆ DZIECIOM BAJKI

1. Porządkują dziecięcy świat – śledząc losy bajkowych o postaci dziecku łatwiej będzie zrozumieć codzienne sprawy. Świat w książkach jest uproszczony: jest wyraźna granica pomiędzy dobrem (pracowity Kopciuszek)i złem (okrutna macocha).

2. Całkiem nieźle wychowują – dzieci widzą w książkowych bohaterach siebie. Jeśli chce się dziecko nauczyć dobrych manier, trzeba sięgać do takiej bajki, gdzie występuje podobne dziecko np. takim, które ma  tyle samo lat i nie lubi mleka(Teletubisie, Ulica Sezamkowa). By dodać dziecku odwagi- można wykorzystać bajkę o Szewczyku Dratewce.

Wpływ mediów na psychikę dziecka

Obecny wiek to czas pojawiania się coraz to nowszych technologii, mediów. To one mają ogromny wpływ na rozwój dziecka. Coraz częściej zauważa się, że czytanie bajek, spacer czy wspólna zabawa z dzieckiem zostały wyparte przez telewizję, gry elektroniczne, Internet. Telewizor, komputer nie może zastąpić życia rodzinnego, nie może stać się główną formą spędzania czasu wolnego, jedyną zabawą. Szczególnie niebezpieczna jest telewizja i komputer u dzieci do 10 roku życia, to one na ogół nie potrafią odróżnić fikcji od rzeczywistości. Świat kreowany w mass mediach niewiele ma wspólnego z życiem rzeczywistym. Telewizja, gry komputerowe lansują świat ekskluzywny, ładny, wygodny, pełen różnych doznań i emocji. Świat rzeczywisty, wobec telewizyjnego, komputerowego programu jest nudny, szary i zbyt trudny. Dzieci oglądają wiele filmów i korzystają z gier komputerowych nieprzeznaczonych dla ich wieku. Warto więc, należycie dobierać dziecku programy telewizyjne i komputerowe, biorąc pod uwagę:

-wartości edukacyjne,

-ładunek emocjonalny,

-czas emisji.

Telewizor, laptop, smartfon to urządzenia bez których, człowiek nie wyobraża sobie życia ale czy zastanawiamy się , jaki wpływ na rozwój dziecka mają urządzenia mobilne?

Cieszymy się, gdy dziecko potrafi ,,zająć się sobą”, włącza sobie bajki i spędza przy nich wiele czasu. Niejednokrotnie dla chwili spokoju wręczamy dziecku swój telefon lub dajemy tablet. Często rodzice są dumni, że ich kilkunastomiesięczny maluch potrafi  obsługiwać smartfon. Uważają , że mają w domu ,,geniusza” i nie zastanawiają się że długotrwałe korzystanie z tego typu urządzeń może prowadzić do zaburzeń rozwojowych.

Aby uzmysłowić skalę problemu, warto przytoczyć wyniki badań przedstawione przez Fundację ,,Dzieci Niczyje” a dotyczące korzystania z urządzeń mobilnych przez małe dzieci
w Polsce. ,,Ponad 40% dzieci 2-letnich korzysta z tych urządzeń, z czego 30% codziennie! Własny smartfon lub tablet ma 13% dzieci do 2 lat i 40% 5-6 latków. 84% 5-6 latków korzysta z nich codziennie. Prawie 80% ogląda na tych urządzeniach filmiki lub gra. 69% rodziców udostępnia dzieciom telefony, laptopy gdy potrzebują zająć się własnymi sprawami”. Te liczby zatrważają …

Najbardziej podatne na negatywny wpływ urządzeń mobilnych są najmłodsze dzieci, dlatego specjaliści zalecają aby maluchy do 2-go roku życia nie miały z nimi żadnego kontaktu. 5 minut spędzone przez dwuletnie dziecko przed telewizorem, to jak godzinny seans w kinie dla dorosłego!

 

A teraz kilka spostrzeżeń z pracy logopedy.

Często zgłaszają się do logopedy rodzice z dziećmi 3- letnimi, które nie mówią lub ich mowa ogranicza się do wypowiadania kilkunastu słów. Na pytanie o ilość czasu spędzanego przed telewizorem, tabletem, smartfonem słyszę najczęściej… kilka godzin! Aby rozpocząć terapię dziecko i rodzice muszą przejść przez okres odstawienia… multimediów. Czasami nie wiem dla kogo jest to trudniejsze – dla dziecka czy rodziców? Ale przychodzi „lepszy czas” – maluch zaczyna dostrzegać drugą osobę, uczy się kontaktu „twarzą w twarz”, rozwija swoją kreatywność, dowiaduje się, że świat to coś więcej niż tylko urządzenia elektroniczne.

Dlatego Rodzicu pomyśl – czy na pewno chcesz być „smartfonowym” rodzicem – „smartfonowego” dziecka?

 

Zmiany w rozwoju dziecka pod wpływem nadmiernego oglądania telewizji i korzystania z gier komputerowych:

- opóźnienie rozwoju mowy

- rozdrażnienie

- agresja i problemy z koncentracją

- niechęć do kontaktów społecznych

- problemy ze snem.

- brak umiejętności zapamiętywania

- słabo wykształcona zdolność wysiłku intelektualnego

- brak umiejętności czytania ze zrozumieniem

- utożsamianie rzeczywistości z obrazami ekranowymi

- opóźnienie rozwoju emocjonalnego

- oczekiwanie natychmiastowego zaspokojenia swych potrzeb

- pogorszenie wzroku

- zwyrodnienia kręgosłupa

 

Opracowała Hanna Betlińska

Źródło: strony internetowe

Dzień Bezpiecznego Internetu

Dzień Bezpiecznego Internetu (DBI) ustanowiony został z inicjatywy Komisji Europejskiej w 2004 roku. Świętowany jest na całym świecie. Organizatorem wydarzenia w Polsce od 2005 roku jest Polskie Centrum Programu Safer Internet (PCPSI), które tworzą państwowy instytut badawczy NASK oraz Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę realizatorzy unijnego programu „Digital Europe”. DBI ma na celu inicjowanie i propagowanie działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych, zaznajamianie rodziców, nauczycieli i wychowawców z problematyką bezpieczeństwa online oraz promocję pozytywnego wykorzystywania internetu.

Działajmy razem” to hasło obchodzonego 7 lutego 2023 Dnia Bezpiecznego Internetu, promującego działania zwiększające bezpieczeństwo w sieci. Dzieci i młodzież to grupy szczególnie narażone na niezliczone zagrożenia online, takie jak nieodpowiednie treści, czy fałszywe aplikacje. Dlatego ograniczenia w korzystaniu z internetu są tak samo ważne dla młodych ludzi, jak zasady zachowywania się offline. Z tej okazji została przygotowana dla rodziców lista wskazówek pomocnych w uświadomieniu dzieci na temat bezpieczeństwa online wraz z informacją, gdzie potrzebne są ograniczenia. Dzień Bezpiecznego Internetu to cykliczne wydarzenie przeciwko problemom w sieci, takim jak cyberprzemoc (cyberbullying), tożsamość cyfrowa i media społecznościowe. Dla dzieci i młodzieży Internet jest bardzo ważną częścią codziennej rzeczywistości - od komunikowania się ze znajomymi po naukę i granie w gry, czy oglądanie filmików i filmów - młodzież spędza dużo czasu online. Nawet dzieci od szóstego roku życia często dysponują własnym smartfonem albo tabletem i potrzebują zarówno pomocy i wskazówek rodziców, jak i zasad, jeśli chodzi o korzystanie z internetu. Dzięki kontroli rodzicielskiej możemy chronić swoje dzieci przed dostępem do treści pornograficznych lub filmików zachęcających do przemocy. Jeśli chodzi o gry, rodzice powinni być świadomi zagrożeń i otwarcie omawiać z dziećmi wszelkie problemy oraz wyjaśniać, dlaczego nie każdą aplikację można bezpiecznie pobierać. Jeśli dodano w sklepie z aplikacjami kartę kredytową, płatne gry szybko mogą stać się kosztowną pułapką. Zwłaszcza kiedy dzieci odblokują w grze funkcję lub sprzęt, który kosztuje prawdziwe pieniądze, obciążając tym samym konto rodziców. Fałszywe aplikacje również mogą podszywać się pod gry, co jest problemem, ponieważ mając zbyt wiele uprawnień, mogą samodzielnie instalować złośliwe oprogramowanie, co stanowi poważne zagrożenie zarówno dla prywatności, jak i bezpieczeństwa.

Wskazówki jak lepiej chronić dzieci korzystające z internetu:

? Zapewnić dzieciom bezpieczeństwo w Internecie

Rodzice powinni uczyć dzieci, jak korzystać z internetu bezpiecznie i odpowiedzialnie. Na przykład kontrola rodzicielska z ograniczeniem treści uniemożliwia dzieciom i nastolatkom dostęp do stron internetowych poświęconych narkotykom, przemocy czy pornografii.

? Otwarcie omawiać zagrożenia

Rodzice powinni jak najwcześniej określić, jakie treści dzieci mogą publikować i zwracać uwagę na to, jakie treści czy sytuacje dzieci i nastolatkowie udostępniają znajomym i rodzinie. Bardzo ważne jest wyjaśnienie, dlaczego nie powinny udostępniać zdjęć, adresów i numerów telefonu w sieci.

? Ograniczać uprawnienia

Rodzice powinni mieć pełną kontrolę nad działaniami swoich dzieci w Internecie. Ograniczone uprawnienia na smartfonie lub tablecie zapobiegną pobieraniu aplikacji.

? Ograniczać czas online

To, ile czasu dzieci powinny spędzać online, zależy od sytuacji i wieku. Racjonalne jest ustalenie z dziećmi czasu użytkowania urządzeń. Za pomocą środków technicznych rodzice mogą zadbać o to, by urządzenie wyłączyło się po określonym czasie, na przykład za pomocą aplikacji Google Family Link.

? Sprawdzać aplikacje przed instalacją

Nie wszystkie aplikacje są odpowiednie dla małych dzieci. Rodzice powinni dokładnie sprawdzić przed instalacją, czy aplikacja jest odpowiednia dla wieku i jakie uprawnienia są związane z jej używaniem. Hasło do App Store zapewnia potrzebną kontrolę.

? Zainstalować oprogramowanie zabezpieczające
Kompleksowe rozwiązanie zabezpieczające z silną ochroną w czasie rzeczywistym jest częścią podstawowego wyposażenia każdego komputera, smartfona czy tabletu. Chroni przed złośliwym oprogramowaniem i stanowi podstawę dla większego bezpieczeństwa podczas surfowania.

Opracowano na podst. źródeł internetowych 

Hanna Betlińska
 

 

Bezpieczne ferie zimowe

          W poniedziałek, 23 stycznia nasze przedszkole odwiedzili funkcjonariusze policji z Posterunku Policji w Piotrkowie Kujawskim i przeprowadzili z dziećmi pogadankę na temat bezpieczeństwa w czasie zimowych zabaw. Ferie zimowe są czasem odpoczynku i dobrej zabawy. Towarzyszące wypoczynkowi odprężenie sprawia, że często zapominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

 

DEKALOG BEZPIECZNYCH FERII

  1. W wolnym czasie przebywamy na świeżym powietrzu, dbamy o aktywność fizyczną.

  2. Ubieramy się odpowiednio do temperatury panującej na dworze.

  3. Nigdy nie zjeżdżamy na sankach w pobliżu dróg – także tych rzadko uczęszczanych. Zwracamy uwagę, czy zachowana jest bezpieczna odległość do najbliższej ulicy. Skąd możemy mieć pewność, że wyhamujemy na czas, widząc zbliżający się samochód?

  4. Rzucając się śnieżkami, nie łączymy miękkiego śniegu z kawałkami lodu czy kamyczków. Staramy się nie celować w twarz drugiej osobie, żeby nie uszkodzić komuś oka. Nigdy nie rzucamy śnieżkami w nadjeżdżające samochody – zaskoczony kierowca może stracić równowagę i spowodować wypadek.

  5. Na łyżwach jeździ się tylko w wyznaczonych miejscach. Stawy, jeziora czy rzeki, nawet jeśli pokryte są (z pozoru!) grubą warstwą lodu, nie są bezpiecznym miejscem do zabawy. Lód w każdej chwili może się załamać!

  6. Place budowy to nie miejsce na zabawę. Pokryte śniegiem kopce kuszą i zachęcają do gonitwy, jednak nigdy nie możemy być pewni, czy warstwa białego puchu nie kryje szczelin lub głębokiego, źle zabezpieczonego, dołu.

  7. Zjeżdżając na nartach czy sankach, pamiętamy o obowiązujących na stokach przepisach i zasadach bezpieczeństwa. Nie doczepiamy sanek do samochodu. Źle zabezpieczony kulig może stwarzać duże zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.

  8. Nie gramy w „hokeja na lodzie” na ulicy. Zajęci zabawą, możemy nie dostrzec w porę nadjeżdżającego samochodu.

  9. Pamiętamy, że w zimowe dni kierowcy mają ograniczoną widoczność, a samochody potrzebują dłuższego czasu hamowania. Nie przebiegamy przez ulicę. Nie przechodzimy
    w miejscach niedozwolonych. Pamiętamy też, by doczepić do rękawa lub plecaka elementy odblaskowe.

  10. Widząc zwisające z dachów sople, nie strącamy ich patykami lub kamieniami. Informujemy o nich osobę dorosłą. Zawsze pamiętajmy o zdrowym odżywianiu i higienie osobistej.

 

Drodzy Rodzice!

Rozmawiajcie z dziećmi na temat zasad bezpieczeństwa w czasie zabaw na lodzie i śniegu!

 

Numery służb ratowniczych:

997 – Policja

998 - Straż Pożarna

999 - Pogotowie Ratunkowe

112 – Ogólnoeuropejski numer alarmowy

 Hanna Betlińska

DZIADKOWIE ? NIE PRÓBUJ ZROZUMIEĆ TEJ MIŁOŚCI
 
 
Ich oczy są zawsze pełne miłości.

Nie okazują gniewu, czasem wykazując się wręcz nieludzką cierpliwością. Zawsze mają czas. Zaskakujące, jak ich doba potrafi się rozciągnąć, czasem tylko po to, by zrobić pyszny sernik, bo „jutro wpadną na obiad”. No właśnie… możecie się urobić po łokcie i ramiona, ale nie zrobicie takich pierogów. Jeszcze nie wskoczyliście na ten lewel. Może kiedyś.

Przywołuję wspomnienia i próbuję przypomnieć sobie, kiedy poprosiłam o coś babcię, a ona odmówiła - NIGDY

Bo babcia i dziadek nie odmawiają.

Są zaprogramowani na rozpieszczanie, bezkrytyczne patrzenie, nieustanne wybaczanie… ale nie na odmawianie. Czasem mają święte prawo wieku odmówić, odpocząć, nie mieć na coś siły, ale znajdują ją zawsze. Nawet do najdziwniejszych pomysłów dzieci. Wspólne tarzanie się po dywanie, zbieranie grzybów zimą, kopanie piłki, robótki ręczne, karmienie ślimaka, pieczenie ciasteczek, łapanie kreta, naprawianie roweru, granie w szachy, malowanie farbami, łowienie ryb w wannie, grzebanie w ziemi, …. Brakuje tylko joggingu i lotu w kosmos. Ale i temu by podołali. Na bank. Bo to wszystko dla wnusi, dla wnusia. Ta nadludzka cierpliwość w rozmowie, fizyczna siła do zabawy, opanowanie, błysk w oku na powitanie, zmęczone ręce zawsze chętne do tulenia. Nie staraj się rozumieć postępowanie babci i dziadka. Zapomnij. Ich serce dominuje nad rozumem, a oczy patrzą tylko miłością. Nie boimy się tego powiedzieć.

Są niezastąpieni!

Ani my, rodzice, ani ciocie, wujkowie czy inne kuzynki nie dadzą dziecku takiej specyficznej miłości jak ta babci i dziadka.

Czasem się złościmy:

  • Nie przynoś mu czekolady, nie pozwalamy Kaziowi jeść tyle cukru”

  • Ale po co kolejna zabawka, nie masz na co pieniędzy wydawać?”

  • Nie noś Basi, jest dla ciebie za ciężka”

  • No i po co stoisz przy garach? On i tak zje tylko dwa pierogi”

  • Nie pozwalaj mu tak na wszystko. Potem jest niegrzeczny”

O, my nierozumni rodzice z tym naszym rodzicielskim sposobem myślenia… Jasne, że mamy rację. Dziecko nie może jeść tyle cukru, mieć tylu zabawek, niszczyć kręgosłup dziadkowi, zamęczać babcię, a już na pewno powinno być „grzeczne”. No pewnie, że tak! Oczywiście. Ale nie u dziadków.

Bo u dziadków panują inne prawa: prawa wnuków.
I nie zmieniajmy tego, nawet jak nas to bardzo uwiera w zadki. Bo tak jak dziecko potrzebuje rodzicielskiej miłości, zasad panujących w domu, naszego tulenia i rozmów, tak samo potrzebuje rozpieszczającego serca babci i dziadka. I ponownie: Zapomnij, że zrozumiesz zachowanie babć i dziadków. Odpuść. Pojmiesz to kiedyś, ale już nie z pozycji rodzica.

 

Dlatego, kochani Rodzice, dbajmy o Babcie i Dziadków. Patrzmy przez palce na to, co nam się nie podoba, miejmy dystans do rozpieszczających zabiegów dziadkowych, ale przede wszystkim dawajmy im szanse na bycie dziadkami. Odwiedzajmy często, szanujmy, dbajmy o ich zdrowie. By byli z nami jak najdłużej we wspaniałej kondycji. Nam, swoim dzieciom, dali już tak wiele. Teraz czas na nasze dzieci, a ich wnuki. Oni nie potrzebują do tego specjalnego dnia. Jednak uczyńmy te dwa dni w roku dla nich jeszcze bardziej wyjątkowymi. Jak to zrobić? To już sami musicie wiedzieć….

Np. źródeł internetowych zebrała Dorota Kurant

 

Znaczenie granic w wychowaniu dziecka

Dzieci potrzebują uporządkowanego świata. Chcą znać reguły, które nim rządzą, wiedzieć czego się od nich oczekuje, jaki charakter mają ich relacje z innymi ludźmi, na co mogą sobie pozwolić i co je czeka, gdy posuną się za daleko. Granice odgrywają bardzo ważną rolę w procesie wychowania. Rodziców niepewnych powyższego stanowiska mogą przekonać następujące argumenty:

  1. Granice dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności – dzieci mogą doświadczać silnego niepokoju, gdy są świadome, że mają w rodzinie największą władzę, kontrolę nad sytuacją i realne sprawstwo. Choć wiąże się to z niemal nieograniczonym dostępem do przywilejów, na dłuższą metę staje się zbyt dużym obciążeniem dla niedojrzałej osobowości. Dziecko oczekuje od rodziców mądrych decyzji i zdecydowanego wyznaczania jasno określonych granic, co daje mu poczucie ustabilizowanej, przewidywalnej i uporządkowanej rzeczywistości.

  2. Granice określają obszar akceptowanych zachowań – wyraźnie ustalone, stabilne granice wytaczają dzieciom ścieżkę postępowania zgodnego z normami i zasadami, zarówno w rodzinie, jak i szerszych kręgach społecznych.

  3. Granice definiują związki z innymi ludźmi – precyzują wzajemne wpływy, rozkład sił, hierarchię w kontekście kontroli i władzy, bardzo ważnych w relacji rodzic-dziecko.

  4. Granice pomagają odkrywać świat – rodzice mogą ułatwić dzieciom ten proces poprzez rzetelne odpowiedzi na nurtujące pytania: Co jest w porządku, co nie jest
    i dlaczego? Jak daleko mogę się posunąć? Co się stanie, jeśli przekroczę wyznaczoną granicę? Czy wiąże się to z konkretnymi konsekwencjami?

  5. Granice wspomagają osobisty wzrost – wraz z rozwojem dziecka granice muszą się rozszerzać. Stanowią punkt odniesienia dla rosnącej dojrzałości dziecka, są odzwierciedleniem szacunku, akceptacji i zaufania jakim darzą go rodzice.

 

Należy jednak pamiętać, że wytyczanie granic jest procesem dynamicznym. Z każdym dniem dzieci rosną, zmieniają się i wraz z rozwojem dojrzewają do coraz większej wolności i odpowiedzialności za siebie i innych. Granice stawiane pięciolatkowi z pewnością nie będą przystawać do potrzeb piętnastolatka i z pewnym prawdopodobieństwem mogą być nieadekwatne nawet dla innego dziecka w wieku pięciu lat. Każde dziecko winno być zatem traktowane wyjątkowo, a granice skrojone na miarę jego wieku, temperamentu i możliwości ich egzekwowania przez rodziców.

Dzieci potrzebują szansy, by kształtować w sobie poczucie odpowiedzialności, ćwiczyć kompetencje i poznawać świat. Zadaniem rodziców jest zapewnienie im takich granic, które będą stymulować i wspierać ich rozwój. Zatem, gdy obserwują oni gotowość swych dzieci do radzenia sobie z większą odpowiedzialnością i wolnością powinni przeorganizować dotychczasowe granice – poszerzyć je i dostosować do nowych warunków.

Granice, które określają zakres pożądanych i akceptowanych zachowań dziecka powinny być dość elastyczne – wyraźne i restrykcyjne, by jasno określić kierunek oddziaływań wychowawczych, ale również na tyle modyfikowalne i szerokie, aby ułatwić dziecku rozwój
i zmianę. W zależności od stopnia swobody oraz siły kontroli rodzicielskiej wyróżnia się następujące typy granic wytyczanych przez rodziców:

  1. Zbyt sztywne granice – dziecko doświadcza wówczas nadmiernej kontroli ze strony rodziców, jego swoboda jest znacznie ograniczona, a odkrywanie świata i zdrowe testowanie wręcz uniemożliwione. By zilustrować ten model wychowawczy wyobraźmy sobie nieco przerysowany obrazek – słońce, morze, rodzina wspólnie spaceruje na plaży. Nagle dziecko oświadcza, że chce sobie trochę popływać. Wówczas rodzic-specjalista od ekstremalnie sztywnych granic powie: „Dobrze. Dla twojego dobra umieścimy cię w specjalnej klatce do karmienia rekinów. Klatkę ustawimy tuż przy brzegu, żeby woda nie sięgała ci powyżej kolan. Będziemy wtedy spokojni, że nie stanie ci się nic złego.”

  2. Zbyt luźne granice – czyli niedostateczna kontrola rodzicielska. Granice są na tyle szerokie, że aż prowokują do ich nadmiernego testowania. Dzieci cieszą się zbyt dużą swobodą i ignorują ewentualne ograniczenia. Ponadto podopieczni nie ponoszą żadnych konsekwencji swoich nieodpowiednich działań, a tym samym nie uczą się odpowiedzialności. Wracając do naszego nadmorskiego przykładu – jak zareaguje rodzic, który wyznacza zbyt szerokie granice? Powie: „Oczywiście, jeśli chcesz – popływaj sobie. Tylko pamiętaj, żeby nie przekroczyć linii horyzontu.”

  3. Granice zrównoważone – optymalne warunki rozwoju i wzrostu w ramach zrównoważonej kontroli rodzicielskiej i swobody odpowiedniej dla wieku dziecka
    i danych okoliczności. Zakres wolności wynika z odpowiedzialności dziecka, które w tym kontekście znajduje warunki dla zdobywania nowych umiejętności, przy zmniejszonej potrzebie testowania granic. Co rodzic wytyczający zrównoważone granice mógłby powiedzieć swojemu dziecku, które chce popływać w morzu? „Zanim wejdziesz do wody musisz poznać pewne zasady. Bezpieczeństwa przy brzegu pilnuje ratownik – poznasz go po czerwonej koszulce z napisem WOPR. Dzieci mogą pływać bezpiecznie tylko do linii wyznaczonej przez czerwone bojki – jeśli ją przekroczysz, ratownik zagwiżdże i będziesz musiał wrócić na brzeg. To będzie koniec twojej kąpieli na dziś. Czy wszystko jasne?”

  4. Granice niestabilne – czyli brak konsekwencji w stopniu kontroli rodzicielskiej
    i zakresu swobody dziecka. Granice te powodują dezorientację dziecka i mogą rodzić bunt z jego strony. Przykładowa reakcja rodzica: „Wczoraj popływałeś sobie aż do bojek, dziś wystarczy, że pochlapiesz się nieco do kostek. Potrzymam cię za rękę. Tyle się teraz słyszy o nieszczęśliwych wypadkach. Nie spuszczę cię z oka."
                                                                                                                                   
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          D. Kurant źródło: Internet