Aktualności

 

 

 
 
 
O wirusie, który nosił koronę - opowiadanie o koronawirusie dla dzieci

Podczas gdy nam, dorosłym dużo łatwiej przychodzi zapamiętanie pewnych faktów o koronawirusie, dzieci mogą mieć z tym problem. W nadchodzących dniach niektórym osobom trudno będzie wytłumaczyć pociechom, dlaczego muszą siedzieć w domu pomimo pięknej pogody i nadchodzącej wiosny i to właśnie dla Was moi drodzy napisałam opowiadanie o koronawirusie. Czasem łatwiej jest przekazać poważne treści za pomocą bajki i na trochę mniej poważnie:

Nie tak dawno temu, w odległym a jednocześnie bardzo bliskim nam królestwie, które można zaobserwować wyłącznie pod mikroskopem, mieszkało sobie mnóstwo złych rodzin wirusów. Niektóre z nich wyglądały jak poskręcane robaczki albo bryłki z wypustkami, inne jak śmieszne, pstrokate pałeczki, a jeszcze kolejne przypominały pająki z geometrycznymi głowami. Zadaniem każdej rodziny było wywołać chorobę u ludzi, roślin lub zwierząt, im okropniejszą i złośliwszą tym lepiej. Można powiedzieć, że wszystkie wirusy wręcz ścigały się ze sobą, która rodzina sprawi, że pochoruje się więcej żywych organizmów. 

- Haa! Ja sprawiłem, że myszy leciała dzisiaj krew z nosa! - chwalił się jeden.

- A ja, że Staś wymiotował i wymiotował, a potem bolała go głowa i brzuch! - przerwał mu kolejny.

- Przeze mnie uschły wszystkie kwiatki w ogrodzie! 

- To jeszcze nic! Ja wywołałem wysypkę na całym ciele Kasi i jej kota, tak swędziała i bolała, że Kasia aż się popłakała, a kot stracił połowę futra! - zaśmiał się czwarty z wirusów.

I tak na wyrządzaniu krzywdy i chorób mijały wirusom całe dni. 

W końcu, rodziny wirusów zaczęły się nudzić. Pryszcze, bóle mięśni, katar, grypa... Wszystko to już przecież było! Przechwałki wirusów przestały im sprawiać jakąkolwiek przyjemność. Zwołały więc w swoim królestwie wielkie zebranie, na którym postanowiły stworzyć najgorszego wirusa na świecie, żeby każdy bał się go tak, jak jeszcze żadnego innego przed nim. 

Wzięły ogromny kocioł i wsypały do niego całe mnóstwo złych składników. Wymieszały wszystko, trochę podgrzały i czekały. Po jakimś czasie z kotła wyszedł najbrzydszy wirus, jakiego kiedykolwiek widziały - cały szary i oślizgły, z czerwonymi gąbeczkami, obsypany pomarańczowymi wypryskami. Wszystkie wirusy były z siebie bardzo zadowolone - przed tak brzydkim wirusem, każdy na pewno będzie czuł strach! 

Wirus szybko podporządkował sobie pozostałe rodziny; był tak zły i bezwzględny, że nawet kazał sobie zrobić złotą koronę i zbroję, której nikt nie zdoła pokonać. Wkrótce po ich otrzymaniu, opuścił królestwo wirusów i ruszył w świat. Atakowanie śmiesznych, zielonych roślin wydało mu się niepotrzebne, więc zaczął szukać zwierząt. Najpierw na swej drodze spotkał małego nietoperza. Dotknął go i sprawił, że nietoperz zaczął mocno kaszleć i wcale nie mógł latać. Następnie zainfekował całą jego rodzinę, która musiała spędzić długie tygodnie w jaskini.

Koronawirusowi podobało się u nietoperzy, ale to mu nie wystarczyło. Pragnął sławy i uznania w królestwie wirusów, a tego na pewno nie osiągnąłby kończąc na nietoperzach. Zdarzyło się, że pewnego razu do jaskini nietoperzy, wszedł człowiek. Wirus dostrzegł swoją szansę! O tak, choroby ludzi wirusy lubiły najbardziej i były z nich najbardziej znane! Nietoperz akurat kichnął na człowieka i wirus wystrzelił jak z procy. Człowiek na szczęście wcale nie mył rąk, więc koronawirus szybko dostał się najpierw do jego nosa, a następnie pokonał drogę do płuc. Trochę w nich pobuszował, żeby zobaczyć z czym ma do czynienia, a następnie zaczął wywoływać gorączkę, bóle całego ciała człowieka, duszący kaszel i osłabienie. Człowiek zaraził innych ludzi, którzy podobnie jak on kaszleli i kichali bez zasłaniania twarzy i bardzo rzadko się myli. W królestwie wirusów zapanowały czyste szaleństwo i radość - chorych było coraz więcej, a koronawirus rozhulał się w najlepsze; jego sława była tak wielka, że zaczęto nawet pisać o nim w ludzkich gazetach!

Tymczasem w świecie ludzi sytuacja nie przedstawiała się już tak kolorowo. Wszyscy zaczęli masowo zapadać na chorobę wywołaną przez koronowirusa. Szpitale były przepełnione, sygnał karetek non stop rozbrzmiewał na ulicach a lekarze, którzy mieli ręce pełne roboty, opadali powoli z sił. Ludzie nie wiedzieli jak sobie z nim poradzić, aż do czasu, kiedy najmądrzejsi z nich - naukowcy, zauważyli, że koronawirus bardzo nie lubi zwykłego mydła. Ten kto często mył ręce, praktycznie wcale nie chorował. Pomocne okazywało się również zakrywanie buzi łokciem podczas kaszlu, dzięki czemu wirus nie mógł przedostawać się do innych osób. Niektórzy ludzie wcale jednak nie słuchali naukowców. Chodzili do sklepów, restauracji, organizowali imprezy, a kaszleli i kichali przy tym aż miło! A koronawirus tylko na to czekał. 

Najbardziej chorowali ludzie już na coś chorzy albo starsi - babcie i dziadkowie. Mieli bardzo dużo problemów, żeby wyleczyć się z choroby wywołanej przez koronawirusa. Świat ludzi pogrążał się w coraz większym chaosie, a wirus triumfował. Wtedy właśnie ludzie postanowili, że za wszelką cenę muszą znaleźć sposób, żeby go pokonać i uniemożliwić mu chodzenie od człowieka do człowieka. Postanowili więc... schować się przed nim we własnych domach! Wirus bardzo nie lubił domów ludzi. Dużo w nich było ohydnie pachnącego mydła, z każdego kąta patrzyły na niego groźnie wyglądające miotły, ścierki i mopy. Koronawirus był przecież wirusem światowym, królem wirusów! - kochał chodzić po galeriach handlowych, autobusach, pociągach, samolotach, uwielbiał latać na skrzydłach kaszlu. Aż tu nagle, kiedy skończył z jednym człowiekiem i rozglądał się za kolejnym na ulicy miasta, okazało się... że nikogo nie ma w pobliżu. Jeszcze przez jakiś czas chodził i szukał, przemieszczał się od jednego przystanku autobusowego do tramwajowego, pohuśtał się trochę na placu zabaw przy szkole, ale żaden człowiek się nie pojawił. W końcu wyszło słońce, popadał deszcz, spadł pierwszy śnieg, a koronawirus, nie mogąc chwalić się już przed innymi wirusami chorobami, które wywołał, zawstydzony i pokonany schował się gdzieś bardzo głęboko i prawie zniknął. 

                                                                                                                                                                                        źródło: https://www.dzieckiembadz.pl/

Koronawirus a dziecko. Dekalog dla Rodziców

1. Przekazuj dziecku rzeczowe, sprawdzone informacje, dostosowane do jego wieku i poziomu rozumienia.
2. Nie siej paniki, ale też nie bagatelizuj problemu. Nie pozwól, by Twój niepokój udzielił się dziecku.
3. Pamiętaj, że dziecko obserwuje Twoje reakcje i stara się je naśladować! Twój wzorzec ma ogromny wpływ na jego zachowanie i odczuwanie.
4. Nie narażaj dziecka na zalew informacji, może to tylko potęgować niepokój. Wyłącz telewizor, nie roztrząsaj problemu w obecności dziecka.
5. Rozmawiaj, wyjaśniaj, odpowiadaj na pytania. Nie „zamiataj pod dywan”. Zapewniaj dziecko o swoim wsparciu i gotowości pomocy.
6. Zwróć uwagę na emocje! Pozwól dziecku na ich przeżywanie – nie bagatelizuj i nie pomniejszaj ich. Pomóż je nazwać. Podkreśl, że strach jest naturalną reakcją.
7. Chwal jego zachowania związane z ostrożnością (ale bądź czujny, aby nie nakręcać spirali strachu).
8. Wykorzystaj czas na lepsze poznanie swojego dziecka oraz pogłębienie więzi w Rodzinie. Możecie zrobić wspólnie coś, na co brakuje na co dzień czasu (gra, uporządkowanie zdjęć, kronika rodzinna itp.).
9. Nie zalewaj jednak dziecko propozycjami ciągłych aktywności. Zapytaj, co ono chciałoby zrobić.
10 Bądź optymistą! Ten trudny czas kiedyś się skończy. Może nauczy nas czegoś dobrego?

 

żródło: Internet

Drodzy Rodzice!

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że przerwa w pracy przedszkola to dla Was ciężki czas. Wiemy, że dla wielu z Was zorganizowanie opieki dla dzieci nie jest rzeczą prostą. Postaramy się Wam pomóc, na ile możemy. Na naszej stronie (w zakładkach- aktualności, publikacje) będziemy zamieszczały różne pomysły na to, co możecie wspólnie robić w domu, aby oderwać dzieci od telewizora i tabletu oraz wspierać rozwój ich zdolności, umiejętności i kompetencji. Oczywiście wszystkie propozycje są dobrowolne i tylko dla chętnych. Mamy nadzieję, że będą dla Was jakąś pomocą. Jednak jeśli ktoś chciałby podzielić się w komentarzu np. zdjęciami z wykonanych zadań, to jak najbardziej będzie miło zobaczyć, co wspólnie stworzyliście . Zachęcamy do założenia dzieciom teczek i gromadzenia prac plastycznych, które wspólnie wykonacie, czy innych efektów zaproponowanych przez nas zadań. Po powrocie do przedszkola urządzimy sobie galerię Waszych domowych arcydzieł. Pamiętajcie również, że jako nauczycielki Waszych dzieci, służymy Wam wsparciem i pomocą. Jestemy dostępne pod telefonem i na grupie. W razie jakichkolwiek problemów wychowawczo-dydaktycznych można się do nas zwrócić. Postaramy się pomóc, na ile będziemy w stanie. Mamy nadzieję, że ten trudny czas posłuży umocnieniu Waszych więzi rodzinnych i że szybko wrócimy do normalności. Pozdrawiamy Was serdecznie i prosimy o przekazanie tych pozdrowień naszym dzieciaczkom . Do zobaczenia.

W związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną  terminy potwierdzenie woli przyjęcia dziecka do przedszkola na rok szkolny 2020/21 zostają wstrzymane do odwołania.

O wznowieniu będziemy informować na bieżąco.

UWAGA

UWAGA  PILNE

12 i 13 marca br. to dni, w których w przedszkolu nie będą odbywały się zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, a jedynie działania opiekuńcze;

Decyzją Ministra Edukacji Narodowej wynikająca z konieczności zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

od 16 marca do 25 marca przedszkole zostaje czasowo ograniczone.
 Oznacza to, że w tym czasie nie będzie  prowadziło zajęć dydaktyczno-wychowawczych i opiekuńczych.

                                                                                                                       Dyrektor przedszkola Katarzyna Ulewicz

 

 

KARNAWAŁOWE SZALEŃSTWO

     Karnawał to czas zabaw i balów, także dla najmłodszych. Kolorowe stroje, bajeczny wystrój i skoczna muzyka – w takiej atmosferze bawiły się dzieci 17 lutego podczas "Bajkowego balu karnawałowego”.

        Nauczycielki przedszkola dołożyły wszelkich starań, by wystrój sali balowej wprowadził dzieci w radosny nastrój oraz zachęcał do wesołej zabawy. Tego dnia już od rana w przedszkolu pojawiały się kolorowe postacie. Dzieci przebrane były za bohaterów znanych bajek, w salach przedszkolnych można było spotkać wróżki, księżniczki, delikatne motylki, rycerzy, smoka, piratów, policjantów, Spider-Mana, Batmana... Nie sposób zliczyć  i wymienić tych wszystkich postaci. Rozpoznać dzieci było bardzo trudno.
    Na tę wyjątkową okazję zaprosiliśmy panią Sylwię z Agencji Animacji AKUKU, która dostarczała im wielu przeżyć i radości wyczarowując balonowe cuda - mega karabiny, miecze,  pieski, kwiatki.

     Po kilku chwilach wypoczynku muzyka znowu porwała wszystkich do tańca z megamaskotką Minionkiem w rytm samby, walczyka, "Kaczuch" i innych przebojów znanych dzieciom. Kiedy czas zabawy dobiegł końca, przedszkolaki z żalem opuszczały salę balową. Wspólna zabawa przyniosła wiele radości naszym przedszkolakom, a to było głównym celem tego balu.

                                                                                                           Marzanna Czyżniak

Bo na świecie nie znajdziecie takich bajek i zagadek, jakie wnukom opowiada moja babcia ...

„Nikt nie jest w stanie zapewnić dzieciom tego,
co mogą im dostarczyć dziadkowie:
to oni obsypują pyłem gwiazd życie swoich wnucząt”.

A. Haley 

         Po włosku nazywają się Nonna i Nonno, po hindusku Nana-ji i Nani-ji, po japońsku Oba-chan i Oji-chan, a po polsku po prostu: Babcia i Dziadek. Dziadkowie to osoby, na które od dziecka można liczyć. To właśnie oni starają się nas rozpieszczać i uczyć. Nawet wtedy, kiedy coś przeskrobiemy, babcia i dziadek uważają, że jesteśmy idealni.
     Wiek przedszkolny to najodpowiedniejszy czas, w którym powinniśmy rozwijać zainteresowania czytelnicze najmłodszych. Nasze zabiegi, aby zachęcić dzieci do kontaktu z książką będą miały ogromne znaczenie w ich dalszej nauce szkolnej i uczestnictwie w kulturze. Częste czytanie bajek wpływa znacząco na rozwój wyobraźni i aktywności intelektualnej dzieci, wzbogaca ich wiedzę o świecie jednocześnie kształtując wrażliwość moralną. W dzisiejszych czasach zdominowanych przez telewizję i komputery chwile poświęcone na wspólne czytanie książek w rodzinie pozwalają tworzyć atmosferę ciepła, intymności, wzajemnej bliskości, a dorosłym dodatkowo dostarczają momentów, kiedy można odpocząć od pośpiechu i codziennych spraw. Systematyczny kontakt dziecka z książką aktywizuje jego rozwój intelektualny i emocjonalny, budzi wrażliwość estetyczną, sprzyja rozwijaniu postaw twórczych oraz wyzwala ekspresję dziecięcą. Nasze działania wspierane są przez zaproszonych do przedszkola gości. Dlatego też w miesiącu styczniu zaprosiłyśmy do głośnego czytania przedszkolne babcie. Celem spotkań była integracja najstarszego i najmłodszego pokolenia oraz budowanie więzi międzypokoleniowej poprzez wspólne aktywne i twórcze spędzanie czasu. Spotkania z tak wspaniałymi gośćmi upłynęły w miłej atmosferze, a czytane bajki przyniosły dzieciom ogromną radość. Pozostawiły ciekawe wspomnienia. Były to niezwykłe dni, nie tylko dla dzieci, ale także dla zaproszonych gości, dni pełne wzruszeń, uśmiechów i radości. W podziękowaniu  dzieci wręczyły wszystkim babciom laurki.

 

Patrycja Mielcarek
 

 
 

REKRUTACJA NA ROK SZKOLNY 2020/21